Jak nie dać się oszukać przy zakupach przez internet

Publikujemy materiał  o próbie wyłudzenia towaru przy zakupach przez internet.    Tylko dzięki czujności i ostrożności sprzedającego nie doszło do przestępstwa.

Poniżej opisany przypadek jest oparty na faktach autentycznych.

Nigeryjski szwindel, choć w tym przypadku raczej brytyjski, to rodzaj oszustwa, polegający na wyłudzeniu towaru w stosunkowo prosty sposób. Na początku otrzymujemy wiadomość e-mail od potencjalnego nabywcy, który deklaruje chęć zakupu i prosi nas o wysyłkę za granicę. Zobowiązuje się on ponadto do pokrycia kosztów wysyłki (nierzadko zawyżonych), wszystko po to, by zdobyć możliwie największą przychylność ofiary. Wiadomość ta zwykle jednak pisana jest łamaną polszczyzną.

06

Kiedy zaś zaczniemy konwersować w języku Szekspira, możemy poznać nieco więcej powodów, dla których „powinniśmy” przystać na tę, wydawać by się mogło, intratną propozycję. Za przykład niechaj posłużą rzekome urodziny syna, czy wielokrotne zakupy w Polsce.

07

Gdy wszystko zostało już przyklepane, tzn. podaliśmy dane do przelewu i czekamy na zastrzyk gotówki, sprzedawcom wysyłane jest fałszywe potwierdzenie przelewu, wraz z domniemanym adresem klienta.

Graphic2

Graphic2

Szkoda tylko, że numer telefonu nie pokrywa się z tym, który można znaleźć na oficjalnej stronie banku.

04

Poniżej dwie wiadomości wysłane ponoć od Lloyds Bank. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że renomowana instytucja finansowa nie posiada własnej domeny mailowej, lecz korzysta z jakiegoś bliżej nieznanego „fast service”

01

05

Hmmm…. Ciekawe, czyż nie? Od tego momentu nie będzie odwrotu. Jeśli teraz wyślemy towar, to najprawdopodobniej już nigdy więcej nie zobaczymy ani jego, ani obiecanych pieniędzy. Policja tymczasem, gdy zostanie poinformowana o zaistniałej sytuacji zapewne rozłoży jedynie ręce w bezradnym geście. Po to właśnie powstał ten wpis. Abyście wy, Drodzy Czytelnicy, mogli w porę uchronić się przed tym, jakże niesprawiedliwym, losem. Korzystając z okazji, przedstawiam również inny przykład internetowej „niesprawiedliwości”. Nietrudno zauważyć, że wyżej rzekome dokumenty są dosyć niedbale i nieudolnie spreparowane, w przeciwieństwie do wiadomości z serwisu Allegro, traktującej o blokadzie konta.

10

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda autentycznie. W adresie, z którego został wysłany mail, także nie ma nic niepokojącego.

11
Oszustwo prawie doskonałe. Prawie, gdyż w tekście brakuje polskich liter. Dodatkowo nigdzie nie widnieje „znaczek bezpiecznego nadawcy”

08

09

Niestety takie, bądź co bądź, dodatkowe zabezpieczanie jest równoznaczne z posiadaniem poczty w serwisie Wirtualna Polska, więc nie każdy może, ale też nie zawsze należy na tym polegać. Po kliknięciu na link zamieszczony w liście, następuje przekierowanie do strony logowania, a potem już tylko krok dzieli nas od sprawienia prezentu jakiemuś cwaniaczkowi w postaci danych do naszego konta. To jednak nie wszystko, bo wiadomość o podobnej treści może być również sygnowana logo banku, w którym mamy otwarty rachunek. Wielce prawdopodobne jest wówczas, że brak czujności okaże się niezwykle brzemienny w skutkach. Naiwność społeczeństwa, to woda na młyn dla osób, które wzbogacają się krzywdą innych. Myślę, że wpasuje się tu pewna, nieco banalna, życiowa prawda, nomen omen zaczerpnięta z autopsji. Mój dziadek mawiał bowiem, że nieważne jaką pracę się wykonuje, ważne, by uczciwie zapracować na swój kieliszek chleba. Mam nadzieję, że dotrwaliście ze mną do końca, starałem się nie rozwodzić przesadnie nad tematem, oraz, że ten artykuł okazał się społecznie użyteczny, będąc swego rodzaju przeciwwagą dla problematyki, którą poruszał. Pozdrawiam.

Mat. (G/O)

Wszelkie materiały zamieszczone na stronie infolag.pl  są chronione prawem autorskim. Kopiowanie i dalsze rozpowszechnianie    w całości lub fragmentach bez pisemnej zgody administratora jest zabronione.